Szparagi – majowy rarytas

Warto po nie sięgnąć na wiosnę, bo teraz są najsmaczniejsze, jędrne i chrupiące, niełykowate. Oprócz tego, że są pyszne, są też bardzo zdrowe, mają całkiem sporo witamin i świetnie pomagają wydalić toksyny. Są niskokaloryczne i lekkostrawne, bardzo dobrze wpływają na trawienie.

 

Koszt pęczka wacha się od 6 do 10 zł, wybierajmy świeże, zwracając uwagę, aby końcówki nie były wysuszone a wilgotne, a główki zamknięte, gdy potrzemy je o siepie powinny „zaskrzypieć”.

 

Zielone są cieńsze, nie ma potrzeby ich obierać, odłamujemy tylko twarde końcówki, gotujemy na parze lub w niewielkiej ilości osolonej wody, najlepiej związane i na pionowo od 4 do 7 minut w zależności od grubości łodyg.

 

Białe szparagi są grube i dość łykowate, dlatego należy je obrać, idealna będzie do tego obieraczka do warzyw, zaczynamy od główki w dół, dosyć dokładnie, odcinamy też zdrewniałą końcówkę. Gotujemy tak jak zielone, tylko dłużej od 10 do 15 minut.

 

Najbardziej lubię je zaraz po wyjęciu z wody, są wyśmienite z odrobiną masła, oliwy, soli morskiej, lub parmezanu, można z nich przygotować pyszne zupy, sałatki czy też upiec na grillu.

 

Niech maj będzie szparagowy!

 

Polecamy również nasze przepisy z udziałem szparagów jak np. zupa krem czy szparagi z szynką :

 

 

Zobacz też: